DRUŻYNA
Główna
Kadra
Historia
Galeria
11 na 11

ROZGRYWKI
JC '09
WC '09
JC '08
WC '08
JC '07
WC '07
Sparingi
Rozgrywki
Statystyki
11 Wszechczasów

ROZRYWKA
Dream Boys
To my DT 2008
To my DT 2007
Śmieszne
Plebiscyt

INNE
Forum
Księga gości
Linki
Autorzy

POLECAMY
Wyniki na żywo
Agencja Reklamowa


JUWENALIA CUP 2007

          
Wyniki środowych meczów - grupa C:

DRINK TEAM - ZIP SQUAD 5:2 (2:1) Wilk 2, Radomski 2, Olszewski - Piwowar 2

          W inauguracyjnym spotkaniu grupy C, punktualnie o godz. 15:30, w pochmurne i chłodne środowe popołudnie, zmierzyły się dwie zaprzyjaźnione drużyny. Debiutujący w turnieju juwenaliowym piłkarze ZIP SQUADU, pod dowództwem kapitana Konrada Sarneckiego, długo stawiali zacięty opór faworyzowanym DrinkTeamowcom. Bez wątpienia fatalny stan murawy i stojąca w kałużach woda nie wpłynęły pozytywnie na szybkość akcji. Jednakże na poziom spotkania, nikt z licznie zgromadzonej publiczności nie miał prawa narzekać... Pierwszego gola meczu zdobył w 7. minucie kapitan DT Marcin Wilk - oszukał obrońców ZIP-u i uderzył obok bezradnie interweniującego bramkarza. W chwilę potem na 2:0 podwyższył Michał Radomski, otrzymując dobrą piłkę właśnie od Wilka. Przed zakończeniem pierwszej połowy meczu, na boisku zapachniało sensacją, bowiem Kamil Piwowar zdołał pokonać debiutującego w niebiesko - białych barwach Drink Teamu Piotra Skoczka, uzyskując kontaktowe trafienie. Tuż po przerwie w polu karnym faulowany został Wojciech Górski. Sędzia spotkania podyktował "jedenastkę", jednak strzał z rzutu karnego Rafała Cholewińskiego wylądował na słupku. Kontuzjowany Wojtek Górski nie powrócił już do gry w tym dniu. Jednakże niecałe dwie minuty później dobrą piłkę wykorzystał Bartek Olszewski, były kapitan młodzieżowej drużyny DT U-20, i było już 3:1. W 18 minucie spotkania swoją druga bramkę dołożył Marcin Wilk, a kilka chwil później uczynił to samo również Michał Radomski (dobijając własny rzut karny, strzelony w bramkarza przeciwników). ZIP SQUAD zdołał odpowiedzieć trafieniem Kamila Piwowara, który ustalił wynik spotkania na 5:2 dla Drink Teamu. Bez wątpienia było to najciekawsze spotkanie grupy C. ZIP SQUAD dosyć wysoko zawiesił poprzeczkę piłkarzom DT, jednak Ci znaleźli skuteczny sposób na pokonanie ambitnie walczących przeciwników.

ART - Cytrynówka Team 2:1 (1:1)

DRINK TEAM - National Geographic 1:0 (1:0) Cholewiński

           W swym drugim grupowym spotkaniu, Drink Team miał za przeciwnika piłkarzy National Geographic. Przez kilka początkowych minut spotkania piłkarze obydwu drużyn badali wzajemnie swoje możliwości. Żaden zespół nie zaatakował zdecydowanie a gra toczyła się w głównie środku pola. Jak jeszcze przed meczem zdążył zauważyć asystent managera - Andrzej Michał Grochowski, piłkarze Nationalu grali twardo, a momentami aż za brutalnie. Na szczęście nasi zawodnicy nie dali się sprowokować, obyło się również bez poważniejszych urazów. Pod koniec pierwszej połowy z rzutu rożnego dośrodkowywał piłkę Rafał Cholewiński. Zrobił to w tak sprytny i skuteczny sposób, że futbolówka po rykoszecie od jednego z przeciwników, znalazła się bramce zdezorientowanych rywali. Jak się miało później okazać, było to jedyne trafienie tego meczu. Jednak emocji nie brakowało do końcowego gwizdka sędziego. Broni nie składali nasi rywale z Nationalu, także piłkarze DT starali się podwyższyć rezultat spotkania. Serca naszych piłkarzy z pewnością zadrżały w samej końcówce meczu, bowiem naszych obrońców od utraty bramki na 1:1 uratowało spojenie słupka z poprzeczką. Na szczęście nasi zawodnicy nie popełnili więcej błędów w obronie, przeciwnik nie mógł przedostawać się pod nasze pole karne, nie siał tam zagrożenia i skromne zwycięstwo 1:0 stało się faktem. Trzeba też wspomnieć, iż istotny udział w tym sukcesie miał nasz goalkeeper Piotrek Skoczek, który obronił kilka groźnych strzałów drużyny przeciwnej.

ART - ZIP SQUAD 0:3 (0:1) Piwowar 3

National Geographic - Cytrynówka Team 3:1 (1:1)

DRINK TEAM - ART 2:1 (1:0) Wilk 2

           Przy korzystnych rezultatach w pozostałych spotkaniach grupowych, ewentualne zwycięstwo w tym meczu, mogło już dać piłkarzom Drink Teamu upragniony awans z grupy. Tradycyjnie jednak nie obyło się bez nerwów na ławce, jak i na boisku. Pierwszego gola spotkania zdobył Marcin Wilk, który strzałem głową (po asyście Rafała Cholewińskiego) pokonał bramkarza przeciwników. Później niespodziewanie nasi zawodnicy nieco odpuścili i zwolnili tempo, dopuszczając do rozgrywania piłek przez piłkarzy ART-u. Gra była twarda (o czym dobitnie świadczy choćby uraz dłoni Konrada Fieta) lecz w miarę czysta. Niestety niefrasobliwość naszych defensorów spowodowała, iż na przerwę piłkarze DT schodzili zaledwie remisując 1:1. Lecz jak mówi stare piłkarskie porzekadło, co się odwlecze to nie uciecze... W drugiej połowie spore ożywienie wniósł do naszego zespołu Bartek Synowski. Najpierw po indywidualnej akcji uderzył w słupek, a następnie dobrym podaniem obsłużył Michała Gosa, który wychodząc "1 na 1" z bramkarzem trafił piłką w... słupek. Na szczęście na 3 minuty przed końcem mocnymi nerwami wykazał się Marcin Wilk. Dostał prostopadłe podanie od Bartka Olszewskiego, pociągnął ładne kilka metrów, po czym mierzonym strzałem z narożnika pola karnego zdobył swoje drugie trafienie w tym meczu. Chyba wszyscy znajdujący się na ławce rezerwowych Drink Teamu wbiegli wtedy na boisko, aby pogratulować zdobycie bramki szczęśliwemu strzelcowi. Upragniony awans do ćwierćfinału był już na wyciągnięcie ręki. Rywal nie dawał za wygraną, jednak w tym momencie bardzo dobrą robotę wykonali wszyscy defensorzy drużyny, nie dopuszczając do groźnych sytuacji pod naszym polem karnym. Gdy w końcu sędziowie zakończyli spotkanie, uśmiech nie ginął z twarzy naszych piłkarzy. Jednakże, najlepsze miało dopiero nadejść...

National Geographic - ZIP SQUAD 1:1 Skrzyniarz
           Spotkanie to sędziował jako arbiter liniowy Zbigniew Kęsy. O tym, że wypadł raczej poprawnie świadczy fakt, że nadal cieszy się wolnością, a nie musi składać wyjaśnień we wrocławskiej prokuraturze...

DRINK TEAM - Cytrynówka Team 3:2 (2:0) Wilk, Synowski, Radomski

           Gdy ciśnienie związane z trudnym zadaniem, jakim bez wątpienia był awans do ćwierćfinału, opuściło naszych piłarzy, Ci wyluzowani podeszli do spotkania z Cytrynówką Team. Bez wątpienia nie był to mecz o "pietruszkę", lecz o komplet 4 zwycięstw i status niepokonanych w grupie. O różnicy klas, jaka dzieliła Drink Team od Cytrynówki, nasi rywale boleśnie przekonali się już podczas pierwszej połowy. Pomimo, iż pierwsza bramka padła dopiero w 5. minucie gry, kibice obserwujący to spotkanie nie mieli wątpliwości, która z drużyn wygrywa tą grupę, a która zajmuje w niej ostatnie miejsce (z zerowym dorobkiem punktowym). Po dobrej akcji Michała Radomskiego i rozegraniu piłki w środkowej strefie boiska, futbolówka ostatecznie trafiła do Marcina Wilka, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce. Rywal był tak słaby, że jego piłkarze sami przewracali się na boisku, nie będąc atakowani przez żadnego z kopaczy DT... Drugie trafienie dla naszej drużyny to popisowa akcja Bartka Synowskiego, który wreszcie udokumentował drzemiące w nim walory czysto piłkarskie. Po przerwie na 3:0 dla Drink Teamu podwyższył będący w wyśmienitej dyspozycji Michał Radomski. I wtedy stało się jasne, że tylko prawdziwy kataklizm mógłby odebrać Drink Teamowi jakże zasłużone 3 punkty. Nasi piłkarze byli myślami już przy puszkach z piwem stawianych przez Prezesa Harrewicza za awans z grupy, gdy prosty błąd przydarzył się naszym obrońcom, którzy w porę nie zdołali zablokować dośrodkowania rywali. Napastnik Cytrynówki wpadł w pole karne i strzałem po ziemi pokonał naszego bramkarza. Drugi gol dla rywali padł w ostatniej minucie spotkania. Do piłki wychodził Piotr Skoczek, jednakże wślizgiem jego nogi zaatakował jeden z piłkarzy Cytrynówki. Ku ogromnemu zdziwieniu zawodników DT i całego sztabu szkoleniowo - medycznego sędzia spotkania podyktował... rzut karny dla Cytrynówki. Była to jedyna błędna decyzja dobrze spisujących się dzisiejszego dnia arbitrów. Bramkarz Skoczek niestety nie zdołał obronić strzału z "wapna", jednakże wynik 3:2 i tak dawał satysfakcję tylko Drink Teamowi.
          Po końcowym gwizdku sędziego na murawie zaczęło się prawdziwe szaleństwo. Piłkarze DT zaczeli fetować swój awans do fazy pucharowej turnieju! Najpierw dwie honorowe rundki wokół boiska. Swoich podopiecznych ze śpiewem na ustach prowadził manager Kęsy. Wszyscy piłkarze śpiewali "Hej Drink Team gol!!!", "Mamy zwycięstwo, hej Drink Team mamy zwycięstwo" oraz "Dziękujemy". Po drugim okrążeniu boiska wszyscy piłkarze rzucili się w błotne kałuże, aby jakże radośnie zaakacentować swój udział w zwycięstwie w rozgrywkach grupy C. Dla takich chwil naprawdę warto być DrinkTeamowcem! W całonocnej fecie z okazji awansu do ćwierćfinału, oprócz wszystkich piłkarzy DT i przyjaciół klubu (łącznie z attaché kulturalnym Drink Teamu Maciejem Królem) wzieli udział również przedstawiciele rywali (Konrad Sarnecki i Adrian Kukiełka z ZIP SQUADU) oraz jedyny nieprzekupny kielecki sędzia Kamil Piwowar. Na siódmym piętrze dało się słychać gromkie "Sto lat!" - nie tylko na cześć bohaterów tego wieczoru, a także dla jubilatów - Wilka i Cholewińskiego.

ZIP SQUAD - Cytrynówka Team 2:0 walkower (Drużyna Cytrynówki nie przybyła na spotkanie)

Drużyna DRINK TEAM z 12 punktami w 4 meczach (komplet zwycięstw) i z bilansem bramkowym 11:5 zajeła pierwsze miejsce w grupie C - premiowane awansem do ćwierćfinałów turnieju Juwenalia Cup 2007!!!


Spotkanie ćwierćfinałowe:

DRINK TEAM - Sporting 1:4 (0:2) Synowski

         W ćwierćfinałowym spotkaniu Juwenalia Cup 2007, drużyna Drink Teamu uległa Sportingowi 1:4 i pożegnała się z turniejem. Honorowe trafienie dla naszego zespołu było dziełem Bartka Synowskiego. DT wystąpił w składzie: Pinda - Żak, Fiet - Cholewiński, Górski - Wilk oraz Kęsy, Synowski, Żołądek, Kaleta.
         Spotkanie to nie było porywającym widowiskiem. Już w 2 minucie drużyna Sportingu objęła prowadzenie - debiutujący w niebiesko-białych barwach DT bramkarz Michał Pinda (wypożyczony ze Świetlików Czarnobyl) popełnił błąd, źle wychodząc do piłki. W chwilę później mógł i powinien być remis, jednakże dobrych sytuacji nie wykorzystali Emek Żak oraz Marcin Wilk. Kilka minut później indywidualny błąd w defensywie popełnił Konrad Fiet (pewnym usprawiedliwieniem, może być fakt iż grał z kontuzjowaną ręką) i nasz rywal prowadził już 2:0. Po przerwie gra Drink Teamu wyglądała nieco lepiej, jednak nie znalazło to odzwierciedlenia w wyniku. Kolejny błąd popełnił Tomek Kęsy (jeden ze słabszych piłkarzy tego meczu) i Sporting prowadził już 3:0. Dobre zmiany dali Paweł Kaleta oraz Bartek Synowski, jednak wciąż ton nadawał Sporting, który wkrótce podwyższył na 4:0. Honorowe trafienie zaliczył Bartek Synowski po pięknym uderzeniu z dystansu. I niestety Drink Team zakończył udział w turnieju na ćwierćfinale, zajmując w nim 6 miejsce.

Oceny zawodników Drink Teamu za turniej Juwenalia Cup 2007 (skala ocen 1-6):

Piotr Skoczek - 5 - Bardzo dobry występ debiutującego w barwach Drink Teamu bramkarza. Nie popełnił poważnych błędów, żadna z utraconych przez zespół bramek nie obciąża jego konta. Co więcej, obronił kilka ciężkich strzałów. Drużyna zawdzięcza mu conajmniej 3 punkty w spotkaniu z ARTem.

Michał Pinda - 4 - Wypożyczony z drużyny Świetliki Czarnobyl bramkarz bronił tylko w ćwierćfinałowym spotkaniu. Przeciwnie niż jego poprzednik, miał udział przy straconej bramce. Jednakże nie miał możliwości zaprezentowania pełni swych walorów.

Rafał Cholewiński - 5 - Bardzo dobry turniej naszego obrońy. Swoją wysoką dyspozycję potwierdził zwycięstkim golem w spotkaniu z Nationalem. Rafał miał również udział przy innych trafieniach DT. Poprawny zarówno w obronie, jak i jako zawodnik z zadaniami ofensywnymi.

Konrad Fiet - 5 - Jednyne o co można się przyczepić do Konrada, to "zawalenie" jednego z ćwierćfinałowych goli, należy jednak pamiętać, że grał z kontuzją dłoni. W meczach grupowych prawie bezbłędny. Grał twardo i nieustępliwie.

Michał Gos - 5 - Michał miał znaczący udział w awansie do ćwierćfinału, niestety w spotkaniu ze Sportingiem nie mógł zagrać. Może to właśnie jego zabrakło DT do zwycięstwa. Szkoda tylko, że nie zapisał na swym koncie bramki, choć był bardzo temu bliski (słupek w meczu z Artem).

Wojciech Górski - 4.5 - W pełnym zaprezentowaniu zalet, przeszkodziła Wojtkowi kontuzja już w pierwszym spotkaniu z ZIP SQUADEM. Wtedy zaledwie wywalczył karnego, jednak niestety w ćwierćfinale nie błyszczał (podobnie jak i cały zespół). Plus, że przyczynił się do awansu DT z grupy.

Paweł Kaleta - 4 - Zagrał wprawdzie tylko w ćwierćfinale, jednak wniósł w tym meczu sporo ożywienia do drużyny. Szkoda, że reszta zawodników, nie zaprezentowała się w potyczce ze Sportingiem tak ambitnie.

Tomasz Kęsy - 5 - Solidny defensor, ustrzegał się błędów aż do spotkania ćwierćfinałowego. Szkoda tylko, że w tamtej feralnej minucie popełnił błąd, który kosztował nas utratę trzeciej bramki.

Zbigniew Kęsy - 5 - Oprócz rad z ławki, pomógł zespołowi w końcówach meczów z ZIP SQUADEM oraz ARTEM. Miał również asystę przy bramce Michała Radomskiego w pierwszy spotkaniu.

Ernest Moskal - 5 - Może nieco za mało aktywny i dynamiczny, jednakże również i Ernest miał bezsprzeczny udział przy uzyskaniu awansu naszego zespołu do ćwierćfinałów.

Bartosz Olszewski - 5 - Bez wątpienia Bartek zaliczy ten turniej do udanych. Swoją dobrą grę i meczowe zaangażowanie przypieczętował zdobyciem bramki w pierwszym środowym meczu.

Michał Radomski - 6 - Obok Synowskiego i Wilka, jeden z trzech najlepszych piłkarzy turnieju w niebiesko - białych barwach! 3 bramki, asysty przy trafieniach kolegów i wszystko jasne. W przyszłości będzie raczej mocnym punktem naszego teamu.

Bartłomiej Synowski - 6 - Bardzo dobrze wkomponował się w zespół. Był najlepszym piłkarze DT w ćwierćfinale, piękne honorowe trafienie. Również w pozostałych meczach miał spory wkład w zwycięstwa zespołu.

Marcin Wilk - 6 - Tak powinien grać prawdziwy napastnik! 5 trafień dla Drink Teamu mówi samo za siebie. Szkoda tylko, że w ćwierćfinale był nieco przygaszony. Chyba jednak, nie można mieć wszystkiego...

Emilian Żak - 5 - Jedyny obrońca do którego nie można mieć żadnych pretensji. Szkoda tylko, że w meczu ze Sportingiem nie wykorzystał sytuacji na zdobycie kontaktowego gola.

Michał Żołądek - 4 - Starał się, walczył, jednakże nie był to Michał jakiego wcześniej widywaliśmy. Szkoda, że nie miał udziału w awansie z grupy, bo ocena byłaby wyższa.


           W dniu dzisiejszym, tj 11 maja, o godzinie 11:20 w hali sportowej Politechniki Świętokrzyskiej odbyło się losowanie grup, rozpoczynającego się właśnie najważniejszego wydarzenia piłkarskiego roku - turnieju Juwenalia Cup 2007. Drużyna DRINK TEAMU znalazała się w grupie C, razem z zaprzyjaźnionym zespołem ZIP SQUAD oraz dużynami Art, National Geographic oraz Cytrynówka Team. Tym razem los uśmiechnął się do naszego klubu, kojarząc nasz zespół z mniej znanymi i z pewnością nie wyżej notowanymi rywalami. Jedyną drużyną znaną świętokrzyskim fanom futbolu, jest zespół ZIP SQUADU, z którym DT wielokrotnie toczył, co zdaje się być naszym atutem, zwycięskie boje. Tym samym pojawiła się dla naszego zespołu niepowtarzalna szansa na awans z grupy. Mając to na uwadze, nasz zespół powinien na boisku wykrzesać z siebie 120% swoich możliwości i zagrać jeszcze lepiej niż to miało miejsce w niezwykle udanych zeszłotygodniowych meczach, w których to każdy z graczy DT zasłużył swoją grą na pochwałę.

           Warty podkreślenia jest fakt, iż 3 mocne zespoły AC Kielce, Sporting oraz Weterani, które przed turniejm były wymienianie jednym tchem jako murowani faworyci turnieju, trafiły do jednej grupy. Bez wątpienia grupa D - będzie "grupą śmierci" gdyż awans z niej może uzyskać zaledwie jeden zespół. Należy także wspomnieć, iż zeszłoroczny triumfator rozgrywek, zespół Proton United znalazł się w grupie E.

           Terminarz meczów grupy C podczas turnieju Juwenalia Cup 2007:

Środa, 16 maja:
- 15.30 DRINK TEAM - ZIP SQUAD
- 16.00 ART - Cytrynówka Team
- 16.30 DRINK TEAM - NATIONAL GEOGRAPHIC
- 17.00 ART - ZIP SQUAD
- 17.30 National Geographic - Cytrynówka Team
- 18.00 DRINK TEAM - ART
- 18.30 National Geographic - ZIP SQUAD
- 19.00 DRINK TEAM - CYTRYNÓWKA TEAM
Czwartek, 17 maja:
- 10.00 National Geographic - ART
- 10.30 ZIP SQUAD - Cytrynówka Team

         Sztab szkoleniowy po konsultacjach z lekarzem drużyny, dr Pawłem Szymaniakiem ogłosił kadrę Drink Teamu na turniej Juwenalia Cup:

Bramkarze:
1. Damian Tomaszewski
12. Piotr Skoczek
17. Michał Pinda
Obrońcy:
2. Rafał Cholewiński
3. Emilian Żak
4. Konrad Fiet
13. Paweł Kaleta
16. Michał Żołądek
Pomocnicy:
5. Bartosz Olszewski
6. Tomasz Kęsy
7. Zbigniew Kęsy
8. Michał Gos
9. Ernest Moskal
14. Michał Radomski
Napastnicy:
10. Wojciech Górski
11. Marcin Wilk (kapitan drużyny)
15. Bartłomiej Synowski



SZUKAJ


Tylko w tytułach


INFO


Jesteś
o2u.pl - 
darmowe liczniki
gościem na naszej stronie

ANKIETA
Która pozycja w Drink Teamie najbardziej wymaga według Ciebie wzmocnienia?
Bramka
Obrona
Pomoc
Atak
Sztab szkoleniowy

TRANSFERY 2009/2010
Przybyli:
- Michał Potrzeszcz
(Granat Skarżysko - Kamienna)
- Konrad Sikora
(AKS Busko - Zdrój)
- Paweł Ściubisz
(AKS Busko - Zdrój)

Odeszli:
- Krzysztof Stawkowski
(KS Olkusz)

TEKST DNIA
"Ej Stary, Oni tu są na 5 roku i mogą puszczać co tylko chcą. I mogą puścić piosenkę nawet od 7/8"

Marcin

LOGOWANIE
Login:
Hasło:


Copyright © 2004-2009 by Drink Team Crew